krzew Winnica Jaspis krzew

PL ENG


2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011 2012 2013
<< Poprzedni rok
2009
Następny rok >>

W historii winnicy rok 2009 zapisze się jako rok klęski. Długotrwałe i obfite opady deszczu w maju, czerwcu i lipcu (razem 311mm) utrudniły a w przypadku niektórych odmian Vitis Vinifera (winorośli właściwej) uniemożliwiły zapylenie i zawiązanie owoców. Nieuchronnym następstwem deszczy i względnie wysokiej temperatury był atak chorób grzybowych. Jakiekolwiek opryski nie przynosiły efektu jako że prawie natychmiast były zmywane przez deszcze. Ekologiczne środki, na bazie siarki i miedzi do tej pory z powodzeniem stosowane okazały się zupełnie nieskuteczne. Kolejne uderzenie przyszło 23 lipca. Huragan powalił na ziemię 60% winnicy. W sierpniu winnica przedstawiała opłakany widok. Prawie nagie krzewy, rzędy winorośli leżące pokotem na ziemi, wybujałe chwasty- doprawdy można się było załamać. O jakiejkolwiek uprawie nie było mowy, trzeba było ratować co się da. Zastosowane silne środki pozwoliły opanować choroby grzybowe i latorośle w miarę dobrze zdrewniały co rokuje dobre ich przezimowanie.

Winobranie 2009 miało charakter symboliczny. Dla porównania: w roku 2008 z odmiany Riesling uzyskaliśmy ok.160 litrów wina i sprzedaliśmy ok. 100kg owoców a plonowało 70% nasadzeń; rok 2009 przyniósł 12 litrów wina. Niewiele lepiej owocowały mieszańce typu Regent, Sibera, Marechal Foch, Aurora. W listopadzie 2008 w piwnicy były 603 litry wina, w listopadzie 2009 wina jest 50 litrów. W dziale Silva rerum, podstronie Ciekawostki zamieszczone zostały wyniki obserwacji meteorologicznych prowadzonych w winnicy w okresie wegetacyjnym. Dla porównania umieszczone zostały wyniki pomiarów meteo z Moraw (Vinarsky Obzor 2008). Widać wyraźnie zależność między opadami a wysokością plonów. Natura uczy pokory. Wisienką na torcie tych nieszczęść było rozbicie butli ze wzmacnianym, naturalnie słodkim winem typu Porto. Piwniczka została ochrzczona tylko czy musiało na to pójść 20litrów wina.

Aby pesymistycznie podsumowania roku nie kończyć wystarczy do piwniczki zajrzeć gdzie rocznik 2008 pyszni się na całego. Lepszej motywacji do pracy przy winorośli i winie nie trzeba. Do roboty!